poniedziałek, 29 września 2014

Amor to czy Kupidyn :)

Znajoma na jednym z portali społecznościowych zamieściła poniższe zdjęcie z komentarzem ...

 
 
"... i już można wbijać szpile :) "
 
Lubię jej wpisy, bo dają do myślenia, wywołują chwile uśmiechu :) Skomentowałem ten Jej wpis hasłem, że równie dobrze można w te serduszka puszczać strzały Amora czy Kupidyna.
 
Z tego wszystkiego wywiązała się sympatyczna wymiana myśli. Jak zwykle w takich chwilach szukam odniesienia do tekstów, które mi się kiedyś napisało. Wygrzebałem więc z szuflady zapis mojej rozmowy z Kupidynem ...
 
 
 Rozmowa z Kupidynem

Topiłem wczoraj wieczorem
Smutki w szklance piwa
Szukając grosika pod stołem
Znalazłem tam pijanego Kupidyna.

Mruczał drań przez sen zaklęcia
O biedakach zakochanych marudził:
No cóż waść tak patrzysz zawzięcie
Wielcem się dziś natrudził.

Jego głupim gadaniem wkurzony
Posadziłem gościa za stołem
Temat musi być wyjaśniony
Na gościa się uwziąłem.

Jak to jest? Powiedz draniu
Jak trafiasz strzałami miłości?
Nie kocha Ta, której oddanym w kochaniu
Kocha ta, która dla mnie może rozpłynąć się w nicości.

Kupidyn rzecze na to, bo z letargu się zbudził:
O prawdziwej miłości prawicie jak o zbawicielu
Każdy z was o nim kwieciście i wiele mówi
A twarzą w twarz spotkało się z nim niewielu.

Drzewiej bywało, żem z przyjemnością latał
Puszczając strzały miłosne z mego łuku
Ludzkie drogi szczęśliwie na wieczność żem splatał
Westchnień dziękczynnych za to miałem od liku.

Cóż, kiedy was wszystkich zwodzą
Przyziemne, puste korzyści starania
Dusze wasze wszystkiego w miłości pragną
Wszystkiego … oprócz kochania.

Cóże w tym dziwnego, że tym rozżalony
Robaka zalewam złocistym bogów napojem
Nie trudno w takim stanie o jaki strzał chybiony
Przyjąć ci będzie trzeba to ze spokojem.

Jakżeż przyjąć to wszystko ze spokojem
Kiedy każda myśl ku Niej cichcem ucieka
Zamiast cieszyć się dnia uniesieniem
Smutkiem każdy kolejny dzień się zamyka.

Na to Kupido znikając, już nie odpowiedział ...
Nie chciał odpowiedzieć, czy sam nie wiedział ?
 
Cóż ... samo życie. Życie, które bez pomocy rzeczonego Kupidyna i tak zaproponowało jeszcze inne rozwiązanie ... ale tak widocznie musiało być .

sobota, 16 sierpnia 2014

Kolory z pól i łąk



15 sierpnia – świąteczny dzień Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny. Święto nazywane jest także Świętem Matki Boskiej Zielnej (Polska), Matki Boskiej Znakomitej (Kongo) bądź Matki Boskiej Korzennej (Czechy). W Kościele jest obchodzone, pod tą pierwszą nazwą, od V wieku. W Polsce i innych krajach europejskich czci się Matkę Boską Wniebowziętą jako patronkę ziemi i jej bujnej roślinności. Jak więc nie wybrać się takiego dnia na wyprawę polami, łąkami … 

Poniżej fotorelacja z tej wyprawy, wpleciona w tekst mojego starego wiersza …


Szukam w marzeniach

Szukam w marzeniach …
Gdzie jest to miejsce zaczarowane
Gdzie włosy trawy w odcieniach zieleni skąpane
Gdzie niebo malowane bezkresnym błękitem
Gdzie nuty ze strun mojej gitary spadają …
nieuczesane, rosą tylko umyte.









Znalazłem w marzeniach to miejsce, więc …
Wsłuchuję się w szeptane przez trawy zachwyty
Że wśród nich leży skarb ukryty
Kwietna Czarodziejka, w białej sukience
Za te szepty składam im uśmiechy w podzięce.








 Marzę więc w marzeniach …
I tylko chciałbym czas zaczarować nutami
By wypełnił się szczęśliwymi minutami
Bym zdążył nacieszyć się zapachem Twoich dłoni
Wśród zazdrosnych szeptów kaczeńców, jaskrów i powoi.








 

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Teksty zainspirowane obrazami ...

Dziś z samego rana utkwiły mi w głowie dwa "obrazy".
Jeden, a właściwie jedno - bo to nie tyle obraz a zdjęcie - znalazłem na Google+.
Drugi obraz został mi z miejsca gdzie zaparkowałem rano samochód. Oba przypomniały mi dawno temu napisane teksty ...

Zdjęcie jest autorstwa Nisi S. (zajrzyjcie do Niej bo warto - NISIA_S )
 
 

Bajkowe to zdjęcie, co ?! A przypomniało mi ten tekst:


DOKĄD TA ŚCIEŻKA PROWADZI ?

Pyta ktoś : dokąd ta ścieżka prowadzi ?
Ku spełnieniu gwiazd ideałom ?
Czy może ku łasym na dusze otchłaniom ?

Nie kierunek ważny, lecz to że razem
Pójść można z Tobą i plecak pełen marzeń
Ponieść, udźwignąć to co ponad siły
Bo wtedy nawet czas przeciekający między palcami
... nie boli, a sercu jest miły.”

 
Dzisiaj pierwszy dzień po wakacyjnych wojażach pojechałem samochodem do pracy. I jak zwykle trudno było gdzieś sensownie zaparkować. W końcu udało mi się znaleźć kawałek miejsca przy starej ławie.
 
To nie ta ławka na zdjęciu ...
 

 
... ale bardzo podobna. Mijając ją, przypomniałem sobie równie stary tekst, który kiedyś tam naskrobałem:
 
 
PARKOWA ŁAWECZKA

Jestem. Dalej sobie stoję,
A co usłyszę, to moje.
Czasem ciche wyznania
Zaklęcia, prośby, kazania,

Czasami smutki i żale,
A czasem zaś śmiech, który nie bawi wcale.
I co dziwne, nikt nigdy nie zważa
Że ich tajemnic słucha stara parkowa ława.

(parkowa ławeczka)MVR



czwartek, 31 lipca 2014

Wakacyjne spacery

Świat (ten ludzki) jeszcze zazwyczaj śpi, kiedy wsiadam na rower i jadę przed siebie. Towarzyszy mi zawsze wierny druh ... aparat, który pozwala mi uchwycić ulotne chwile poranka ...

Banał, a jednak każdym drobiazgiem można się zachwycić. Na przykład mozolnie pokonującym torowisko ślimakiem ...


... kołyszącymi się na wietrze w dziwnym tańcu polnymi maczkami ...


... motylami upijającymi się słodkim nektarem ...


... czyszczącym futerko jeżykiem ...


... żabą pilnującą zaczarowanego stawu ...


... barwami i wzorem kwiatów ...


... rosą na liściach dębu ...


... widokiem z mostu na most ...


... i psiakiem, który mnie wita za każdym razem, jakbym wracał z dalekiej podróży ...




No cóż ... taki sobie wakacyjny banał :)

niedziela, 1 czerwca 2014

Wiatr w żaglach

W ostatniej notce zamieściłem kilka zdjęć z wyprawy w góry. Tym razem kilka zdjęć znad wody. Dzisiaj, na zalewie w Pławniowicach, ci którzy uwielbiają chwytać wiatr w żagle mieli swoje wspaniałe chwile. Żeglarstwo nie jest moja pasją, ale z brzegu fajnie jest podziwiać moc wiatru i zmagania z nim tych, którzy " ... ciągną sznurki od tych szmat" ...